BIP

Wystawa on-line pt. "Były sobie wiatraki... Dziedzictwo w zagrożeniu"

"Ziemia Kaliska moich czasów była usłana wiatrakami i one to były ozdobą i chlubą niejednej zacnej wsi" wspominał po latach młynarz Stefan Niziołek, który urodził się i wychował w Woli Droszewskiej przed I wojną światową. W okresie międzywojennym kaliski samorząd powiatowy podawał, że w terenie znajduje się 250 małych młynów i wiatraków (co wydaje się liczbą zawyżoną). W latach 1981-1983 Cezary Domański, członek kaliskiego Polskiego Towarzystwa Krajoznawczo-Turystycznego, jeździł po całym byłym województwie kaliskim fotografując i rejestrując młyny wodne oraz wiatraki. Według jego obliczeń, po II wojnie światowej, na tym obszarze funkcjonowało 227 wiatraków i 54 młyny wodne. Na terenie obecnego powiatu kaliskiego zarejestrował 35 młynów wietrznych. Już jednak pod koniec lat 80. XX w. inwentaryzacja krajoznawcza Polski prowadzona przez PTTK wykazała tylko 25 wiatraków. Obecnie doliczono się zaledwie 10 obiektów. Wszystko wskazuje na to, że wiatraki już wkrótce znikną z miejscowego krajobrazu, a o ich istnieniu zaświadczać będą tylko fotografie, archiwalia i wspomnienia ludzi, którzy pamiętają je z czasów swojej młodości.


Fragment wykazu wiatraków sporządzony przez Cezarego Domańskiego. Z całością można zapoznać się na portalu Szukajwarchiwach. APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 37, s. 1

Z trzech rodzajów młynów wietrznych: koźlaka, paltraka i holendra, w powiecie kaliskim występował, poza jednym przypadkiem, tylko ten pierwszy.

Konstrukcja koźlaka

Jego charakterystyczną cechą była możliwość obrócenia całego budynku o 360 stopni wokół pionowego, nieruchomego słupa w stronę wiejącego wiatru. Konstrukcja typowego koźlaka dzieliła się na dwie główne części: nieruchomą podstawę (kozioł) oraz obracalny budynek produkcyjny, który miał dwie kondygnacje (piętra).

Na koźle spoczywał cały korpus budowli. Zwykle wykonywano go z potężnych belek dębowych, osadzonych na kamieniach lub ceglanej podmurówce. Wyróżnia się w nim następujące elementy:

  • podwalinę (przyczesie), którą stanowiły dwie potężne, długie belki ułożone na kamieniach w kształt poziomego równoramiennego krzyża,
  • sztember (słup) będący potężnym pniem dębowym wpuszczonym centralnie w miejsce skrzyżowania podwalin,
  • zastrzały (kozły), czyli cztery ukośne, grube belki wspierające słup. Były wczepione z jednej strony w ramiona podwalin, a z drugiej podpierały sztember w połowie jego wysokości,
  • na zastrzałach spoczywały cztery płaskie, połączone ze sobą belki zwane "siodłem". Przez ich środek przechodzi sztember.

Obracanie budynku było możliwe dzięki zastosowaniu trzech ruchomych belek. Na "siodle" ułożone były dwie belki izbicowe (tzw. pojazdy), które mogły obracać się wokół sztembra i jednocześnie były wszczepione w regle (poziome belki) ścian. Z kolei na szczucie sztembra osadzona była potężna belka zwana mącznicą, która dzięki osadzeniu na luźny i natłuszczony czop słupa (drewniany lub metalowy) mogła się obracać wokół swej osi.


Kozioł koźlaka w Kościelcu Kolonii. Widać belki izbicowe (pojazdy) położone na "siodle".
Fot. Grzegorz Waliś


Kozioł koźlaka w Jankowie Drugim (Wesółkach). Dobrze widoczny sztembr (słup) wiatraka.
Fot. Grzegorz Waliś

"Siodło" koźlaka w Jankowie Drugim (Wesółkach).
Fot. Grzegorz Waliś


Sztembr z belką mączną wiatraka w Morawinie.
Fot. Grzegorz Waliś

Do obracania wiatraka służył długi drąg (zwany dyszlem lub chłopkiem) wmontowany między belki izbicowe i wystający poza budynek. Do nakręcania pod wiatr służył przenośny kołowrót, który mocowany był do jednego z ośmiu stałych palików umieszczonych na obwodzie zasięgu dyszla.


Wiatrak z dyszlem w Zborowie w 1981 r.
APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 134

Siłą napędową koźlaka był wiatr, który poprzez czteroramienne skrzydła (śmigi) wprowadzał w ruch poziomy wał napędowy. Wewnątrz budynku na wale umocowane było pionowo wielkie koło palczaste, które zazębiało się z cewią, przenoszącą ruch obrotowy na sochę i paprzycę, która uruchamiała mlewnik. Wał zapewniał także napęd także innym urządzeniom w młynie np. czyszczarkom, czy elewatorom.


Wiatrak w Kokaninie w 1981 r. z dobrze zachowanymi śmigłami.
APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 3


Pismo młynarza z Morawina Jana Łuczaka o konieczności ściągnięcia śmigieł z wiatraka.
APK, Prezydium Powiatowej Rady Narodowej i Urząd Miasta i Powiatu w Kaliszu, sygn. 4026, s. 28


Głowica wału napędowego wiatraka w Stawie w 1981 r.
APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 126


Wał napędowy z kołem palczastym z wiatraka w Aleksandrii.
Fot. Grzegorz Waliś


Cewia z wiatraka w Jankowie w 1999 r. (gm. Żelazków).
Fot. Grzegorz Waliś


Paprzyca w kamieniu młyńskim z wiatraka w Aleksandrii.
Fot. Grzegorz Waliś

Mlewnik był najważniejszym urządzeniem w wiatraku, to w nim z ziaren zbóż uzyskiwało się mlewo. Początkowo mlewnik składał się z dwóch kamieni, z których górny był ruchomy (tzw. biegun), a dolny nieruchomy (tzw. leżak). Wyrabiano je z piaskowca, a później z kamieni krzemiennych sprowadzanych z Francji (tzw. francuzy). Kamienie obudowywano drewnianą, okrągła skrzynią zwaną łubem, na której stawiano kosz zasypowy, do którego wsypywano zboże. Najczęściej wiatrak miał jedno złożenie (parę) kamieni, choć zdarzały się i z dwoma złożeniami.


Kamienie młyńskie młyna w Małgowie.
Fot. Grzegorz Waliś


Koźlak w Aleksandrii miał dwa złożenia kamieni młyńskich.
Fot. Grzegorz Waliś

Z urządzeń młyńskich, poza mlewnikiem, w młynie znajdowały się: wialnia - do wstępnego czyszczenia ziarna, odsiewacze do czyszczenia i odsiewania przemielonego zboża, żubrownik do czyszczenia zboża z łusek i produkcji kaszy, śrutownik do produkcji paszy dla zwierząt (tzw. śruta), elewatory do transportu zboża i maki na poszczególne urządzenia, wreszcie winda do transportu worków ze zbożem lub mąką.


Jeden z elewatorów do transportu zboża i mąki młyna w Kuszynie.
Fot. Grzegorz Waliś

Korpus budynku miał budowę szkieletową (ryglowo-zastrzałową) opartą na prostokątnym rzucie, obitą szerokimi deskami przybijanymi pionowo do konstrukcji (niekiedy na całej wysokości wiatraka). Bardzo często na elewację zewnętrzną nabijano dodatkowo gont. W szczycie dachu, od zawietrznej, deski układano pionowo lub skośnie. Dach pokrywano gontem, wymienianym później na papę lub blachę. Papą, rzadziej blachą, obijano także ściany.


Konstrukcję ścian wiatraka dobrze widać na nieistniejącym już koźlaku w Szałem.
APK, Spuścizna Władysława Kościelniaka z Kalisza, sygn. 727 (pierwszy z lewej) oraz Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 129


Wiatrak w Godzieszkach z gontem na ścianie frontowej.
APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 126


Dach z gontu miał jeden z wiatraków w Aleksandrii.
APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 134


Ozdobny szczyt wiatraka w Zajączkach.
APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 139

Bryła wiatraka przypominała lekko zwężający się ku górze prostopadłościan nakryty dachem dwuspadowym z naczółkiem od strony śmigieł. Z drugiej strony dach wysunięty był na około pół metra od ściany, tworząc okap spełniający rolę wysięgnika dla mechanizmu wciągającego worki ze ziarnem na II piętro do tzw. drzwi zbożowych oraz wydającego worki z mąką z tzw. drzwi mącznych na I piętrze. Na tej samej kondygnacji mieściły się także drzwi wejściowe do wiatraka z gankiem.


Młynarz Józef Łuczak przed swoim wiatrakiem w Morawinie. Widoczny ganek z wejściem i drzwiami mącznymi, wyżej drzwi zbożowe.
APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 108


Konstrukcję koźlaka z Woli Droszewskiej, a także jak budowano wiatraki opisał w latach 80. XX w. Stefan Niziołek.
APK, Spuścizna Stefana Niziołka z Woli Droszewskiej, sygn. 11, s. 1-12

Proces produkcyjny

Głównym produktem wytwarzanym w młynach kaliskich była mąka żytnia i pszenna oraz śruta, rzadziej kasza. Proces produkcyjny rozpoczynano od regulacji rozstawu kamieni, które decydowało o grubości i jakości mąki. Potem wsypywano ziarno do kosza zasypowego, który równomiernie i regularnie doprowadzał ziarno między mielące kamienie.

Rozróżniano mielenie razowe i pytlowe. W tym pierwszym ziarno przepuszczano przez kamienie tylko raz. Otrzymywano wtedy mąkę "razówkę". W pytlowym ziarno było mielone kilka razy. Niskie ustawienie kamieni powodowało gwałtowne rozdrabianie ziarna, a jego efektem była razówka lub śruta. W mieleniu średnim i wysokim (3 mm między kamieniami) uzyskiwano kilkakrotne, stopniowe rozdrabnianie, a tym samym większą ilość półproduktów (tzw. kaszek), z których po oczyszczeniu i dalszej obróbce uzyskiwano lepsze gatunki mąki. Przy średnim rozstawie kamieni uzyskiwano mąkę żytnią, przy wysokim - pszenną.

Po przemiale mlewo trafiało bezpośrednio do worka (śruta) albo do skrzyni mącznej, a dalej do odsiewacza, w którym następowało pytlowanie, czyli segregowanie mlewa według wielkości cząstek. Te grubsze trafiały do dalszego przemiału (o ile była taka potrzeba). Aby uzyskać mąkę żytnią mielenie trzeba było powtarzać 4-5 razy, zaś pszenną 6-7 razy.


Skrzynia mączna w wiatraku w Morawinie - z zewnątrz i wewnątrz.
Fot. Grzegorz Waliś


Odsiewacz cylindryczny do mąki w wiatraku w Morawinie.
Fot. Grzegorz Waliś


Odsiewacz do mąki w młynie w Małgowie.
Fot. Grzegorz Waliś

O ile konstrukcja koźlaka od XIX w. nie zmieniła się, to modernizowano napęd i urządzenia młyńskie. Już pod koniec XIX w. kamienie młyńskie zaczęły być zastępowane przez mlewniki walcowe. Zamiast trzeć ziarno między dwoma płaskimi kamieniami te drugie wykorzystywały pary wirujących stalowych lub żeliwnych walców z odpowiednimi rowkami. Walce obracały się z różnymi prędkościami, dzięki czemu ziarno było precyzyjnie rozgniatane i rozcierane. Mlewniki pozwoliły na uzyskanie znacznie wyższej wydajności, automatyzację pracy młyna oraz dokładniejsze oddzielenie otrąb od czystej, białej mąki.


Mlewniki walcowe w młynie w Ciepielewie.
Fot. Grzegorz Waliś


Śrutownik młyna w Małgowie.
Fot. Grzegorz Waliś

Druga ważna zmiana dotyczyła napędu. Wiatrak mógł pracować tylko wtedy, gdy wiał odpowiednio silny wiatr - przyjmuje się, że szacunkowo około 100 dni w roku. Z kolei silniki spalinowe lub elektryczne, bo takie instalowano w koźlakach, zapewniały stałe, wysokie obroty. Pozwoliło to na jednoczesne napędzanie nie jednego, a kilku złożeń kamieni młyńskich lub nowoczesnych mlewników walcowych. Dzięki temu wydajność wzrosła kilkukrotnie, choć nie był to już wiatrak, tylko młyn motorowy. Silniki motorowe zaczęto instalować w wiatrakach w okresie międzywojennym, natomiast elektryczne najczęściej po II wojnie światowej w dobie elektryfikacji wsi.


Pięciobiegowy silnik elektryczny o mocy 14,5 kW młyna w Morawinie.
Fot. Grzegorz Waliś

Ekspansja młynarstwa wietrznego

Pierwszy wzmianka o wiatraku z terenu Polski pochodzi z 1271 r. (Biały Buk na Pomorzu), natomiast z Wielkopolski z 1303 r. (Kobylin). Jednak początkowo ich znaczenie gospodarcze w porównaniu z młynami wodnymi, które pojawiły się wcześniej, bo w XII w., było mniejsze. Wynikało to przede wszystkim z mniejszych możliwości produkcyjnych. O ile w XVIII w. jednokołowy młyn mógł przemielić około 1,5 tony zboża na dobę, to wiatrak jedynie około 450 kg. W tym czasie wiatraki stanowiły około 35% wszystkich obiektów młyńskich na terenie Polski.

Sytuacja zmieniła się w XIX w. W wyniku zmian hydrologicznych, spowodowanych m.in. początkami melioracji i masowym wycinaniem lasów, liczba młynów wodnych zaczęła maleć, a wiatraków rosnąć. O ile terenie przyszłego Królestwa Polskiego w 1808 r. młyny wodne stanowiły 60%, to w 1870 r. już tylko 37% młynów. W guberni kaliskiej proporcje wyglądały jeszcze bardziej korzystniej dla wiatraków. W tym czasie ich odsetek wzrósł z 33 do 58%.

Tak burzliwy rozwój młynów związany był ze wzrostem ludności, a tym samym zapotrzebowania na przetwory mączne. W samym Kaliszu liczba mieszkańców wzrosła z 7500 osób w 1815 r. do prawie 51 000 w 1910 r., a do 65 000 tuż przed wybuchem I wojny światowej.

Na mapie Davida Gilly’ego z początków XIX w. Kalisz otaczało 7 wiatraków. W 1852 r. w samym Kaliszu funkcjonowały 3 wiatraki, a w podkaliskich wsiach 33 (Dobrzec Mały - 17, Dobrzec Wielki - 3, Czaszki - 3 oraz Tyniec - 10).


Fragment mapy Davida Gilly’ego Special-Karte von Südpreussen z lat 1802-1803.
Biblioteka Narodowa w Warszawie, sygn. ZZK 11 753


Wykaz wiatraków w Dobrzecu Małym i Czaszkach z 1858 r.
APK, Naczelnik Powiatu Kaliskiego, sygn. 582, s. 790-704

Wiatraki powstawały także w innych miejscowościach powiatu, choć dane liczbowe posiadamy tylko dla miast. W 1851 r. w Koźminku było 5 wiatraków, w Stawiszynie i Opatówku po 4, a w Iwanowicach - 2.


Panorama Stawiszyna z 1823 r., na której zaznaczono liczne wiatraki funkcjonujące w mieście i wokół niego.
APK, Akta miasta Stawiszyna, sygn. 252


Wykaz wiatraków w Koźminku z 1851 r.
APK, Naczelnik Powiatu Kaliskiego, sygn. 642, s. 790-704

Na wsi budowa nowego wiatraka zależała od woli właściciela ziemi (dóbr ziemskich). Mogło to się odbywać w dwojaki sposób. Właściciel budował młyn, a później go wydzierżawiał. Mógł też oddać ziemię w wieczystą dzierżawę, a inwestor (młynarz, choć niekoniecznie) stawiał wiatrak własnym kosztem opłacając się w różny sposób. Przykładem może być majątek ziemski Swoboda, którego właściciele Mieszkowscy zawarli 5 sierpnia 1848 r. kontrakt notarialny z miejscowym karczmarzem Franciszkiem Jackowskim. W umowie "sposobem wieczystej dzierżawy w polu, a właściwie na wzgórzystem miejscu, idąc od dworu ku Holendrom Lipnickim, w bliskiej odległości od kuźni, sprzedają Franciszkowi Jackowskiemu cztery morgi miary nowopolskiej gruntu, na którym, własnym jego kosztem, wolno mu jest wybudować wiatrak i z gruntu około niego znajdującego się (...) ciągnąć użytek podług własnego upodobania". Dodatkowo Jackowski wydzierżawił wieczyście jeszcze 12 mórg ziemi w innej części wsi. Ostatecznie "za całą przestrzeń szesnastu morgów gruntu miary nowopolskiej i za pozwolenie wybudowania wiatraka, dobrowolnie i wzajemnie ugodzony został szacunek wkupnego za złp 1000 czyli rubli srebrnych 150 (...)". Poza wkupnym Jackowski był obowiązany corocznie płacić czynszu 50 złp (7 rubli i 50 kopiejek) w dwóch ratach na św. Wojciecha (tj. 23 kwietnia) i św. Marcina (tj. 11 listopada). Pierwsza rata miała zostać uiszczona 11 listopada 1849 r. "Nadto wieczysty dzierżawca, jak tylko wiatrak stanie i w ruch puszczony będzie, obowiązuje się corocznie w każdym czasie na rzecz dworu w Swobodzie mleć wszelkie zboże na pytel i na raz, na mąkę lub kaszę, a to jak najpiękniej i podług tego, jak sobie właściciele wsi Swobody życzyć będą. Mlew odbywać się będzie bezpłatnie i bez miarki, a Jackowski lub zależący od niego młynarz obowiązani będą wydawać z czystego ziarna tyle mąki lub innego produktu, ile zwykle oddają z innych wiatraków. Ilość zboża mleć się mającego oznaczoną zostaje stale na każdy rok po 60 wierteli" [1 wiertel = około 38,5 litra]. Szynkarz miał na swój koszt pobudować dom mieszkalny przy wiatraku i inne budynki gospodarskie. Miał za to prawo paść 4 sztuki bydła "tam, gdzie wiejskie bydło pasane będzie".


Odpis notarialnego aktu dzierżawy wieczystej gruntu we wsi Swoboda, na której miał być zbudowany nowy wiatrak.
APK, Naczelnik Powiatu Kaliskiego, sygn. 642, s. 74-83

W tym czasie budowa nowego młyna wymagała także zgody władzy państwowej i to szczebla gubernialnego. Trzeba było złożyć podanie, szkic sytuacyjny budowli, wnieść opłatę skarbową 8 rubli i 25 kopiejek, a potem uiszczać specjalny podatek tzw. kanon od młynów w wysokości 2 rubli i 70 kopiejek rocznie. W wydanie pozwolenia dla Jackowskiego zaangażowani byli wójt gminy Strzałków i Naczelnik Powiatu Kaliskiego. Postępowanie administracyjne rozpoczął wójt pismem z 30 sierpnia 1845 r. zaznaczając m.in. że najbliższy wiatrak znajduje się w Strzałkowie oddalonym o 3 wiorsty (czyli ponad 3 km) i dlatego "żadne nie nastręczają się przeszkody". Na początku grudnia 1848 r. Jackowski ponaglał naczelnika powiatu o "jak najrychlejsze dalsze przedstawienie [sprawy], gdyż nadchodząca zima nie dozwoliła by mi pomienionego wiatraka wykończyć, a materiał już sprowadzony i prawie wyrobiony psuć by się zaczął". Mimo szybkiego uregulowania opłaty i przedłożenia planu szynkarz musiał czekać aż do września 1849 r. na uzyskanie formalnej zgody na budowę.


Konsens administracyjny Rządu Gubernialnego Warszawskiego z 20 września 1849 r. dla Franciszka Jackowskiego na wystawienie wiatraka w Swobodzie o "jednym ganku" tj. jednym złożeniu kamieni młyńskich.
APK, Naczelnik Powiatu Kaliskiego, sygn. 642, s. 255

W późniejszym czasie wiatrak przeszedł w ręce rodziny Bartczaków. Pracował do około 1951 r., potem stopniowo zamieniał się w ruinę i ostatecznie został rozebrany przez właścicieli. Nawet wzgórze, na który koźlak stał, znikło - padło ofiarą przemysłowej eksploatacji pokładów żwiru i piasku.


Wiatrak na Swobodzie w 1981 r.
APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 128

Okupnikiem był także młynarz w dobrach Zakrzyn Jan Lucyus. W skład jego osady młyńskiej w 1827 r., poza ziemią uprawną, wchodziły:

  • wzmiankowany już w 1739 r. młyn wodny o jednej izbie i komorze, zbudowany w "strychulec" i "przyciesie", pokryty szkudłami i słomą, o długości 31, szerokości 13 i wysokości 4 łokci (1 łokieć = 57,6 cm);
  • wiatrak obity deskami i pokryty szkudłami;
  • chałupa o 2 izbach, 2 komorach, kuchni i oborą, zbudowana z bali w węgły, pokryta szkudłami i słomą;
  • obora zbudowana z drzewa kostkowego w węgły, kryta słomą;
  • stodoła o 2 klepiskach zbudowana z drzewa kostkowego w węgły, kryta słomą;
  • obórka zbudowana w słupy, kryta słomą.

Młynarz nie płacił, jak inni okupnicy czynszu z uprawianej ziemi, natomiast z młyna wodnego rocznie 360 zł, natomiast z wiatraka tylko 30 zł, co wskazuje na znacznie większe korzyści, jakie młynarz miał z młyna wodnego. Zamiast tuczyć "wieprza" na potrzeby dworu, co był powszechną praktyką, Lucyus płacił ekwiwalent pieniężny w wysokości 40 złp rocznie. "Nadto z wiatraka winien zemleć surowca sztuk 10 [?], z młyna zaś tyle ile Dwór potrzebować będzie. Wreszcie w drogę gdzie i jak daleko Dwór Zakrzyna zadysponuje w każdym czasie i na każdą dyspozycją wysyłać powinien".

W 1857 r. jego syn Krystian Lucyus sprzedał osadę (już bez młyna wodnego) majstrowi młynarskiemu z kolonii Plewnia Augustowi Wilhelmowie za 545 rubli. W okresie międzywojennym jeden z Wilhelmów przerobił wiatrak na młyn motorowy, który miał spłonąć zaraz po wojnie.

W XX w. w Zakrzynie funkcjonowało przynajmniej 5 wiatraków, choć niekoniecznie równocześnie. Żaden nie zachował się do dzisiejszych czasów. Najdłużej, do 1985 r., stał ten w Zakrzynie-Glapieńcu.


Wiatrak w Zakrzynie-Glapieńcu zdążył jeszcze sfotografować w 1981 r. Cezary Domański.
APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 128

Przed reformą rolną z 1864 r. właściciele ziemscy rzadko sprzedawali ziemię i to jeszcze z młynem. Taki przypadek miał jednak miejsce w dobrach pojezuickich Lisków. Na przełomie XVIII i XIX w. właściciel Stanisław Lipski zbudował młyn wodny oraz wiatrak (na belce miała widnieć data 1812). Młynarz z wiatraka płacił "Dominium 300" złp rocznego czynszu i dawał wolne mlewo, miał oddzielny dom i grunt. Jednocześnie opłacał podatek państwowy, wspomniany kanon od młynów, w wysokości 18 złp na rok. W maju 1851 r. właściciele dóbr sprzedali Augustowi Steige z kolonii Malanów wiatrak z narzędziami, dom, stodołę oraz 11 mórg i 94 pręty kwadratowe ziemi za 6000 złp (900 rubli). O ile ziemię kupujący obejmował od razu w posiadanie, to wiatrak dopiero rok później, po zakończeniu dzierżawy dotychczasowego najemcy Krysztowowicza. Sprzedający zastrzegli sobie prawo pierwokupu w razie sprzedaży nieruchomości przez młynarza. Jedenaście lat później August Steige sprzedał nieruchomość synowi Fryderykowi Wilhelmowi Steige (obaj są określeni w akcie notarialnym jako młynarze) i jego żonie Henrietcie ze Schwartzów za 360 rubli płatnych w ratach do 1868 r. Jednocześnie sprzedający wyłączył dla siebie i żony "około trzech mórg gruntu w miejscu, gdzie się znajduje ogródek owocowy i chmielnik, oprócz tego stancyą jedną z górą nad tąż i pół stajenki z górą, utrzymanie dwóch krów na latowej paszy przy dozorze zapis otrzymujących". Jednocześnie mieli oni otrzymywać corocznie bezpłatnie "dziewięć wiertele żyta czysto wymłynkowanego i w gotowiźnie wypłacone po 22 ruble i 50 kopiejek", nawet po śmierci jednego ze sprzedających. Ponadto kupujący mieli obowiązek "wszelkie mliwo bezpłatnie i bez miarki uskutecznić" oraz nie wolno im było bez wiedzy i pozwolenia sprzedać nieruchomości, ani obciążać ją długami.


Notarialny akt sprzedaży gospodarstwa rolnego z wiatrakiem w Liskowie między Augustem, a jego synem Fryderykiem Wilhelmem Steige, sporządzony 27 maja 1862 r.
APK, Notariusz Niwiński Jan w Kaliszu, sygn. 18, s. 424-429

Na przełomie 1868 i 1869 r. w Liskowie zbudowano drugi wiatrak należący do Michała Paruszewskiego "położony w polu (...) od strony wschodu słońca" (młyn Steige był "od zachodu słońca"). Drewniany, kryty szkudłami, był długi i szeroki na 10, a wysoki na 15 arszynów (1 arsztyn = 71,12 cm). Natomiast "Mieszkanie Michała Paruszewskiego jest tymczasowo w ziemi odbudowane i ziemią kryte, aż do czasu wystawić się mającego domu". Oba wiatraki miały takie same wyposażenie: "(...) dwa kamienie do mielenia zboża, skrzynia mączna zwana, kosz do zasypywania zboża, cywie, paprzyca, drąg żelazny, dwie liny".

W maju 1877 r. gospodarstwo Steige, wtedy liczące już 18 mórg ziemi, z domem i wiatrakiem kupił brat Michała Paruszewskiego - Andrzej i jego żona Petronela za 1800 rubli. Wcześniej, jak wynika z akt metrykalnych, bracia byli młynarzami (prawdopodobnie dzierżawcami) w nieodległym Strzałkowie. Młynarzem był także ich ojciec Jan.

Po śmierci Andrzeja Paruszewskiego w 1891 r. osadę młyńską odziedziczyła, po spłaceniu licznego rodzeństwa, jedna z córek - Weronika Przybyła, mimo że młynarzami byli jego dwaj synowie - Józef i Władysław. Ostatecznie Władysław kupił w 1902 r. inne gospodarstwo i przeniósł do niego wiatrak ojca (około 500 metrów na południowy-zachód od dotychczasowego miejsca). Po nim "młynarzował" syn Adam. Wiatrak, cały czas o napędzie wietrznym, przestał pracować z przyczyn ekonomicznych na przełomie lat 50. i 60. XX w., a w 1972 lub 1973 r. został rozebrany.


Akt urodzenia 21 listopada 1828 r. w Smółkach Andrzeja Paruszewskiego, gdzie jego ojciec, pisany jako Paruszewicz, był młynarzem.
APK, Akta stanu cywilnego Parafii Rzymskokatolickiej w Rajsku, sygn. 24, s. 44


W 1855 r. Andrzej Paruszewski był młynarzem w Strzałkowie, o czym świadczy akt urodzenia syna - też Andrzeja.
APK, Akta stanu cywilnego Parafii Rzymskokatolickiej w Liskowie, sygn. 81, s. 22


Jeszcze na początku 1869 r. Michał Paruszewski był młynarzem w Strzałkowie.
APK, Akta stanu cywilnego Parafii Rzymskokatolickiej w Liskowie, sygn. 141, s. 10


Fragmenty map topograficznych z 1863 r. i 1940 r., na których widać różne usytuowania wiatraka Andrzeja Paruszewskiego. Na drugiej mapie widać też wiatrak Michała Paruszewskiego, który przeszedł w ręce innej rodziny.
1) Topograficzna karta Królestwa Polskiego, wyd. IV, ok. 1863. Biblioteka Uniwersytecka w Białymstoku, sygn. K-1748
2) Topografische Karte 1:25 000 - 4127D Stschalkow, 1940. APK, Zbiór map i planów, sygn. 119

W 1899 r. w powiecie kaliskim było 175 wiatraków, 20 młynów wodnych, 1 młyn parowy i 2 "amerykańskie" (w podkaliskim Noskowie).


Zbiorczy wykaz zakładów młynarskich w powiecie kaliskim z 1899 r.
APK, Zarząd Powiatowy Kaliski, sygn. 110, k. 216


Powyższy wykaz powstał na podstawie wykazów urzędów gmin m.in. z Godziesz. Zwraca uwagę duża dysproporcja mocy produkcyjnych podanych w pudach (1 pud to nieco powyżej 16 kg) między młynami wodnymi a wiatrakami.
APK, Zarząd Powiatowy Kaliski, sygn. 110, k. 71

Upadek młynarstwa wietrznego

Rozwój, a następnie upadek, przyniósł wiatrakom postęp techniczny - wprowadzenie maszyny parowej, potem silników spalinowych i elektrycznych oraz rozwój wielkich młynów przemysłowych potrafiących zmielić ponad 100 ton zboża na dobę. Chociaż w 1908 r. stanowiły w Królestwie Polskim tylko około 3% młynów, to dostarczały 44% całej produkcji młynarskiej. Ponieważ budowano je w większych ośrodkach miejskich, najbardziej odczuli to młynarze podmiejscy. Dobrym przykładem jest Kalisz. W 1872 r. powstał młyn parowy Deutschmanów, w 1896 r. młyn Kleczewskiego i Hamburgera. Po doprowadzeniu do Kalisza kolei w 1902 r. i połączeniu jej w 1906 r. z siecią kolei niemieckich wkrótce uruchomiono kolejne: młyn braci Kowalskich w 1907 r., Izraela Rozena w 1908 r., Towarzystwa Wielkiego Młyna Reicha i Kowalskiego w latach 1911-1914 (jeden z największych młynów w Polsce) oraz przy ul. Majkowskiej w 1912 r. Decydującym czynnikiem tak szybkiego rozwoju młynów przemysłowych było przygraniczne położenie miasta. Kaliscy młynarze sprowadzali tanie ziarno z Niemiec (dzięki dotacjom tamtejszego rządu), dzięki korzystnej dla dalszych odległości kolejowej taryfie rosyjskiej wysyłali mąkę z zyskiem w głąb Rosji, a otręby odsyłali bez ceł z powrotem do Niemiec. W 1913 r. 6 młynów z Kalisza zatrudniających 143 robotników ustępowało w wartości produkcji (2410 tys. rubli) jedynie 84 zakładom koronkarskim, w których pracowało 2781 pracowników (3317 tys. rubli). Po I wojnie światowej korzystna koniunktura się skończyła, ale nadal Kalisz był ważnym ośrodkiem przemysłu młynarskiego. W okresie międzywojennym działało tutaj 12 młynów przemysłowych.

Niektórzy właściciele wiatraków próbowali dostosować się do nowych warunków działalności unowocześniając park maszynowy lub łącząc siły. Przykładem może być Wiktor Tyc, który w 1934 r. zainstalował w swoim wiatraku motor spalinowy.


Zaświadczenie władz miejskich dla Wiktora Tyca o przekształceniu w 1934 r. wiatraka w młyn motorowy.
APK, Akta miasta Kalisza, sygn. 2592, s. 26

Z drugiej strony miasta, w Piwonicach, Józefa Kostulska zawarła w 1923 r. z Józefem Bęckim spółkę w celu prowadzenia na wspólny koszt i ryzyko przemiału zboża w należącym do niej wiatraku.


Notarialny akt zawarcia w 1923 r. spółki pn. "Przedsiębiorstwo przemiału zboża w Piwonicach Kostulska i Bęcka".
APK, Księgi i akta hipoteczne sądów w Kaliszu, sygn. 992, Zbiór dokumentów, s. 9-12

Niestety konkurencja dużych młynów, jak i zmiany zaszłe po II wojnie światowej, nie uratowały (pod)kaliskich wiatraków. Ostatni z nich, przy zbiegu ulic Borkowskiej i Skarszewskiej, działał do około 1960 r., a rozebrany został pod koniec lat 80. XX w.


Ostatni wiatrak w Kaliszu w 1981 r.
APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 128

Poważny cios wiatrakom przyniosła II wojna światowa. Wiele młynów zostało zniszczonych w czasie działań wojennych lub w ramach represji. Na przykład młynarz Teodor Grobelny z Woli Droszewskiej za nielegalny przemiał został rozstrzelany przez Niemców, a jego wiatrak spalony. Według analizy z 1954 r. na terenie Polski całkowitemu zniszczeniu uległo 35% młynów, a około 15% nadawało się tylko do rozbiórki. Jednocześnie spośród 3280 zarejestrowanych wiatraków tylko 63 zaliczono do tzw. siatki młynów mających znaczenie gospodarcze. Do likwidacji wiatraków przyczyniły się także zmiany polityczno-gospodarcze jakie zaszły w Polsce po 1945 r. Ówczesne władze komunistyczne z powodów ideologicznych ograniczały wszelką prywatną inicjatywę i dążyły do zmonopolizowania przetwórstwa zbożowego. Na początku lat 50. XX w. na młyny nałożono wysokie podatki traktując je na równi z przedsiębiorstwami przemysłowymi. Spowodowało to nierentowność produkcji i zaprzestanie działalności przez większość młynarzy. Po zmianach w 1956 r. niektóre wiatraki ponownie uruchomiono, mimo nadal wysokich obciążeń finansowych i utrudnień ze strony państwa, które wydawało koncesje na usługi młynarskie. Aby sprostać konkurencji innych młynów gospodarczych, najczęściej znacjonalizowanych, wiatraki musiały przejść proces unowocześnienia produkcji w postaci napędu motorowego. Paradoksem jest, że aby przetrwać wiatraki musiały przestać być wiatrakami.


Pieczątka firmowa przedsiębiorstwa Józefa Łuczaka z Morawina.
APK, Prezydium Powiatowej Rady Narodowej i Urząd Miasta i Powiatu w Kaliszu, sygn. 4026, passim


Pismo dotyczące realizacji zaleceń kontrolnych z 1960 r. w wiatraku należącym do Józefa Łuczaka w Morawinie.
APK, Prezydium Powiatowej Rady Narodowej i Urząd Miasta i Powiatu w Kaliszu, sygn. 4026, s. 24


Pozwolenie Wydziału Przemysłu i Handlu Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Kaliszu z 30 grudnia 1968 r. dla Józefa Łuczaka na prowadzenie usług w zakresie przemiału zbóż na mąkę i śrutę w wiatraku elektrycznym w Morawinie.
APK, Prezydium Powiatowej Rady Narodowej i Urząd Miasta i Powiatu w Kaliszu, sygn. 4026, s. 44


Ustalenie wysokości przemiału w wiatraku Józefa Łuczaka w 1972 r.
APK, Prezydium Powiatowej Rady Narodowej i Urząd Miasta i Powiatu w Kaliszu, sygn. 4026, s. 45

W 1962 r. na terenie dzisiejszego powiatu kaliskiego usługi młynarskie świadczyły 2 młyny wodne oraz 24 wiatraki, ale tylko 1 o napędzie wietrznym. Dziesięć lat później liczba młynów wodnych pozostała taka sama, natomiast wiatraków było o 5 mniej. Przestał pracować m.in. ostatni "prawdziwy" wiatrak należący do Lucjana Herszla z Jankowa w gminie Blizanów. Najdłużej w powiecie kaliskim pracował młyn w Ciepielewie (do około 2011 r.), nieco krócej w Małgowie (około 2004 r.) i Stawie (2003 r.).


Sprawozdanie z działalności wiatraka elektrycznego w Małgowie za 1971 r. należącego do Juliusza Lisieckiego
APK, Powiatowy Inspektorat Statystyczny w Kaliszu, sygn. 143, s. 13-14

Większość wiatraków przestała mielić już w latach 50. XX w. Nieużywane zaczęły niszczeć, a nawet często były rozbierane na materiał budowlany i opał przez swoich właścicieli lub okolicznych mieszkańców.


Do dnia dzisiejszego można podziwiać wiatraki w następujących miejscowościach.

Ciepielew (gm. Lisków)

Wiatrak został zbudowany w 1840 r. w Kotwasicach. Do Ciepielewa został przeniesiony w 1868 r. przez Józefa Walczaka (adnotacja na belce). Był to typowy koźlak wykonany z drzewa sosnowego i pokryty szkudłami z osiki. W latach 50. XX w. Zygmunt Czaplicki, zięć poprzedniego właściciela, doposażył młyn w silnik wysokoprężny Diesla o mocy 18 KW. Wiatrak miał wtedy jedno złożenie kamieni młyńskich i mały walcownik znanej warszawskiej firmy Łęgiewski, Hartwig i Spółka, czyszczarkę do zboża, przesiewacz cylindryczny i 4 elewatory. W 1965 r. koźlak został gruntownie przebudowany. Zainstalowano silnik elektryczny, drugi walcownik firmy L.B. Roger Mühlenbauanstalt und Mühlsteinfabrik z Hamburga, uśnięto śmigła, wał napędowy, koła paleczne i kozioł. Młyn usadowiono na murowanym fundamencie. W latach 80. XX w. drewniane ściany pierwszej kondygnacji zostały zastąpione przez ściany ceglane. Oprócz prowadzenia usług młynarskich dla ludności, sprzedawano również mąkę do piekarni. Młyn pracował do około 2011 r. Ostatnim młynarzem był syn Zygmunta Czaplickiego - Stanisław.

Wiatrak w Ciepielewie w 1981 r.
(APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 79) i obecnie (fot. Grzegorz Waliś)


Janków (gm. Żelazków)

Zbudowany około 1830 w Tykadłowie, na obecne miejsce przeniesiony przez Niemców w czasie II wojny światowej (ok. 1940 r.). Przerobiony na młyn motorowy (spalinowy) w 1945 r. Pracował do 1960 r., potem jeszcze krótko w latach 90. XX w.

Wiatrak w Jankowie w 1981 r.
(Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 86) i obecnie (fot. Grzegorz Waliś)


Janków Drugi (gm. Blizanów) - przysiółek Wesółki

Wiatrak został zbudowany w 1787 r. (data na mącznicy). W XIX w. był remontowany o czym mogą świadczyć daty: 1847 - na hamulcu wiatraka, 1851 - na skrzyni, 1883 - na kole walecznym. Młyn posiadał dwa złożenia kamieni młyńskich. Napis na metalowym pierścieniu pierwszego złożenia wskazywał, że zostało ono wyprodukowane przez Mühleisen Fabrik A. Franke z Kalisza. Natomiast na drugim złożeniu wykuto napis: Roman Lisiecki 1915 (prawdopodobnie był to właściciel osady młyńskiej). Wiatrak nie został przebudowany na młyn motorowy i nie wiadomo, do którego roku był użytkowany. W momencie opracowania karty konserwatorskiej w 1992 r. był w złym stanie. Obecnie pozostał tylko kozioł i potrzaskane kamienie młyńskie.

Wiatrak w Jankowie Drugim (Wesółkach) w 1981 r.
(APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 88) i obecnie (fot. Grzegorz Waliś)


Kościelec Kolonia (gm. Mycielin)

Wiatrak zbudowany prawdopodobnie na przełomie XIX i XX w. w okolicach Poznania. W obecnie miejsce przeniesiony około 1922 r. W czasie I wojny światowej rodzina właściciela została wysiedlona, a sam młynarz pracował u niemieckiego młynarza w Przyraniu. W 1945 r. wiatrak został ponownie uruchomiony. Pracował do 1965 r. (Domański) lub około 1970 r. (karta konserwatorska). W 1931 r. zmieniono szalunek na wiatraku, rok wcześniej zakupiono mlewnik walcowy. Zaraz po wojnie zmniejszono średnicę koła palecznego o około 30-35 cm. Na początku lat 50. zainstalowano silnik elektryczny i skasowano część skrzydeł. W 1952 r. sosnowe szkudły na dachu zastąpiono blachą.

Wiatrak w Kościelcu Kolonii w 1981 r.
(APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 95) i obecnie (fot. Grzegorz Waliś)


Kuszyn (gm. Mycielin)

Wiatrak został przeniesiony spod Brzezin (z Jamnic?) prawdopodobnie w 1957 r. (taka data widnieje na chorągiewce na szczycie budynku). Początkowo typowy koźlak został przerobiony na młyn motorowy, a w latach 60. elektryczny. Śmigi zostały zdjęte, kamienie zamieniono na walce, usunięto kozioł. Mielono na mąkę żyto i pszenicę oraz śrutę. W latach 90. XX w. sprzedawano również mąkę do okolicznych piekarń. W powodów ekonomicznych młyn zamknięto w 1992 lub 1993 r. Wyposażenie zostało usunięte. Ostatnim młynarzem był Krzysztof Szelęgowski, przyuczony do zawody przez dziadka Jana, mistrza młynarskiego.

Sprawozdanie z działalności młyna w Kuszynie za 1972 r.
APK, Powiatowy Inspektorat Statystyczny w Kaliszu, sygn. 158, s. 25-26

Młyn w Kuszynie obecnie
(fot. Grzegorz Waliś)


Małgów (gm. Lisków)

Wiatrak został zbudowany w II połowie XVIII w., prawdopodobnie w Dobrej w powiecie tureckim, skąd został przeniesiony do Małgowa przez Michała Surmę około 1912 r. Potem młynarzami byli jego zięć Andrzej i wnuk Juliusz Lisieccy. W 1967 r. wiatrak został przerobiony na młyn elektryczny. Na początku lat 70. XX miał jedno złożenie kamieni młyńskich, dwa mlewniki walcowe, czyszczarkę, przesiewacz cylindryczny i 4 elewatory. W dobudówce zainstalowano śrutownik. Młyn pracował do około 2004 r.

Wiatrak w Małgowie w 1981 r.
(APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 103) i obecnie (fot. Grzegorz Waliś)


Morawin (gm. Ceków-Kolonia)

Wiatrak został kupiony w nieznanej miejscowości pod Turkiem i postawiony na obecnym miejscu w 1911 r. Gruntowny remont przeprowadzono w latach 1959-1960, co było związane z przystosowaniem wiatraka do napędu elektrycznego, m.in. usunięto wał napędowy, koło paleczne, jedno złożenie kamieni młyńskich (francuzy), zmianie uległ system transmisyjny. W 1961 r. zdjęto śmigi. Na dachu zamiast gontu położono blachę. W tym czasie wymieniono też 2 pary mlewników walcowych, pracujących od czasów międzywojennych, na obecne - jeden firmy Karol Ast z Łodzi, drugi Diener and Boldt Maschienen Fabrik und Mühlenbau-Anstalt z Wrocławia. Młyn posiadał również: 2 kosze zasypowe, wialnię bębnową, maszynę czyszczącą, 2 odsiewacze graniaste. Mielono żyto i pszenicę na mąkę oraz śrutę. Młyn pracował do około 1993/1994 r. Ostatnim młynarzem był Józef Łuczak.

Wiatrak w Morawinie w 1981 r.
(APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 108) i obecnie (fot. Grzegorz Waliś)


Nowy Nakwasin (gm. Koźminek)

Wiatrak został zbudowany prawdopodobnie na przełomie XIX i XX w. w Zakrzynie, a następnie około 1922-1925 r. (Domański podaje 1924 r.) przeniesiony do Nakwasina. Usługowo mąkę mielono do końca lat 50. XX w., działalność zakończono z powodu wysokich podatków. Później wykorzystywano jedynie śrutownik na potrzeby własnego gospodarstwa do około 1996 r. Przed II wojną światową wiatrak zmodernizowano instalując mlewnik walcowy firmy Bąkowskiego, oczyszczarkę do zboża i odsiewacz graniasty. Po wojnie założono nową więźbę dachową, a szkudły zastąpiono blachą. Około 1970 r. do budynku doprowadzono prąd. Resztki ostatniej śmigi zdjęto około 1980/1981 r.

Wiatrak w Nakwasinie w 1981 r.
(APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 109) i obecnie (fot. Grzegorz Waliś)


Stary Kiączyn (gm. Stawiszyn)
Wiatrak powstał w 4 ćwierci XIX w. Był użytkowany do około 1970 r.

Wiatrak w Starym Kiączynie w 1981 r.
(APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 167) i obecnie (fot. Grzegorz Waliś)


Staw (gm. Szczytniki)

Koźlaka przeniósł w 1933 r. z Grzymaczewa koło Wojkowa młynarz Marcin Durman. Po nim wiatrak prowadził zięć Tadeusz Potocki, który młynarstwa uczył się od swojego ojca Tomasza Potockiego, właściciela młyna w Łubnej koło Błaszek. W 1961 r. zdjęto śmigła i zainstalowano napęd elektryczny. Prawdopodobnie w tej dekadzie wiatrak obito także blachą. Miał dwa mlewniki i dwie czyszczarki. Produkowano mąkę pszenną i otręby, a czasami również kaszę mannę, jednak raczej na potrzeby domowe. Przede wszystkim świadczono usługi dla okolicznej ludności, ale także do piekarń np. w Stawie. Rodzina miała także małe gospodarstwo, ale utrzymywano się przede wszystkim z młynarstwa. Młyn był czyny przez cały rok, tylko latem, przez miesiąc czyszczono go, a maszyny poddawano konserwacji. Tadeusz Potocki był mistrzem młynarskim, członkiem Izby Rzemieślniczej w Kaliszu oraz jej egzaminatorem w Komisji Egzaminacyjnej czeladników i Mistrzów. Działał także charytatywnie i w związkach kombatanckich (brał udział w kampanii wrześniowej). Młyn zakończył działalność gospodarczą w 2003 r. z powodu braku następcy. Cztery lata później zmarł Tadeusz Potocki.

Wiatrak w Stawie w 1981 r.
(APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 126) i obecnie (fot. Grzegorz Waliś)

Sprawozdanie z działalności wiatraka elektrycznego w Stawie za 1972 r.
APK, Powiatowy Inspektorat Statystyczny w Kaliszu, sygn. 158, s. 21-22

Notatka biograficzna Tadeusza Potockiego z cyklu "Zasłużeni dla rzemiosła".
Biblioteka APK, "Echo Rzemiosła", 1994, nr 11, s. 5


Ten dość przygnębiający przegląd stanu wiatraków w powiecie kaliskim chcielibyśmy zakończyć jednak pozytywnym akcentem. Dwaj bracia, stolarze z Niedźwiad pod Kaliszem, kupili i na przełomie 2025/2026 r. rozebrali oraz przetransportowali do swojego warsztatu niszczejący wiatrak z Aleksandrii w gminie Brzeziny. Chcą go odrestaurować i udostępnić jako obiekt edukacyjny. Ten koźlak z 1887 r. nigdy nie został przerobiony na młyn motorowy.

Koźlak w Aleksandrii w 1981 r.
APK, Spuścizna Cezarego Domańskiego z Kalisza, sygn. 72

Mącznica wiatraka z Aleksandrii z wyrytą datą jego powstania.
Fot. Grzegorz Waliś

Miejmy nadzieję, że koźlak z Aleksandrii ocaleje.
For. Grzegorz Waliś

Dzieje młynarstwa w regionie kaliskim, a także ochrony jego dziedzictwa, nie były dotychczas obiektem szerszego zainteresowania. Prezentowana wystawa stanowi tylko niewielki przyczynek do tego zagadnienia. Jest jednocześnie prezentacją materiałów z zasobu Archiwum Państwowego w Kaliszu do dziejów młynarstwa w Wielkopolsce południowo-wschodniej. Pomocne będą tu zwłaszcza materiały ikonograficzne ze spuścizn Cezarego Domańskiego i Władysława Kościelniaka. Ten pierwszy jeździł na początku lat 80. XX w. po całym regionie, fotografował i rejestrował istniejące jeszcze wtedy wiatraki i młyny wodne. Zarówno zdjęcia, jak i rejestr młynów są już dostępne na Szukajwarchiwach. Rozmieszczenie młynów i zmian jakie zachodziły w terenie na przestrzeni dziesięcioleci można ustalić wykorzystując mapy topograficzne zgromadzone w Zbiorze map i planów. Akta notarialne, hipoteczne i metrykalne są nieodzowne w opracowaniu historii poszczególnych obiektów, ustaleniu uposażenia i powinności młynarzy, ich statusu społecznego i powiązań rodzinnych. Na podstawie akt cechowych zgrupowanych w zespołach akt miast, szczególnie w Aktach miasta Stawiszyna, można zrekonstruować szczegółowy obraz życia zawodowego, społecznego, a nawet prywatnego dawnych młynarzy. Uzupełnieniem będą akta administracji rządowej, która gromadziła dane zarówno szczegółowe, jak bardziej syntetyczne. Ponadto, realizując politykę państwa, wspierała lub wprost przeciwnie, utrudniała działalność przedsiębiorstw młynarskich (Naczelnik Powiatu Kaliskiego, Zarząd Powiatowy Kaliski, starostwa powiatowe przed- i powojenne, prezydia powiatowych rad narodowych, powiatowe inspektoraty statystyczne). Interesujące informacje pamiętnikarskie na temat młynów i młynarzy na pograniczu kalisko-sieradzkim można zaleźć w Spuściźnie Stefana Niziołka z Woli Droszewskiej.

Tekst opracowano na podstawie materiałów źródłowych Archiwum Państwowego w Kaliszu, literatury przedmiotu, kart konserwatorskich dostępnych na portalu Zabytki.ploraz wywiadów z właścicielami wiatraków.